środa, 9 kwietnia 2014

Pierwsza bransoletka szydełkowa

Nareszcie się udało!
Już w zeszłym roku zapowiadałam, że spróbuję upleść bransoletkę z koralików za pomocą szydełka. Minęło sporo czasu zanim się za to zabrałam, ale jak to się mówi - lepiej późno niż wcale. ;)
W ruch poszedł cieniowany różowy kordonek, szydełko (rozmiar 12, czyli 1mm) oraz mnóstwo koralików. Samo ich nawlekanie było żmudnym, nudnym i niekończącym się zajęciem, ale wszystko było dopiero przede mną!
Robienie "oczek" na szydełku to pikuś, ale już szydełkowanie z koralikami - nie do końca, przynajmniej na początku... 
Trzy razy rozpruwałam początek robótki, dopiero za czwartym razem wszystko zaczęło iść jak po maśle. Po kilku godzinach robótki nie mam czucia z prawym kciuku, dostałam koralikowego oczopląsu, ale - było warto! 



Bransoletka już wypleciona, teraz trzeba tylko ją wykończyć!




Zawsze o czymś zapomnę, tym razem były to końcówki do wklejania... Zamiast zamówić wcześniej odpowiednie, musiałam na szybko wygrzebywać coś z moich skromnych zasobów i pół godziny przymierzać końce bransoletki do różnorodnych, różnistych końcówek. Na szczęście znalazły się dwie w kolorze złotym.


Końcówki są, teraz jeszcze zapięcie i łańcuszek do regulowania długości.
No, i jeszcze zawieszka do ozdoby.

Oto efekt końcowy!






Chyba będę musiała zrobić siostrze podobną, bo znowu łazi za mną i mi truje, że też by chciała. ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...