piątek, 8 sierpnia 2014

Podpisana kosmetyczka

W miniony czwartek owładnęło mną szalone szycie! Musiałam zaprojektować urodzinowy prezent dla koleżanki - coś, co przyda się od święta i na codzień oraz będzie ładnie wyglądać. Odpaliłam deptaną maszynę do szycia, posiedziałam przy niej trochę... I uszyłam kosmetyczkę, ale nie byle jaką! Drugiej takiej nie ma, a dlaczego? Bo ta jest "podpisana" ksywką znajomej, z tego też powodu wiadomo od razu do kogo należy. I raczej nikt jej "przypadkiem" nie przygarnie w swoje ręce. ;) 
Wewnątrz - materiał w kwiatki, na zewnątrz - coś, co w dotyku przypomina satynę (może nawet nią jest?). Całość zapinana na zamek, a z boku pasek, żeby kosmetyczka nie wypadła z ręki albo żeby gdzieś ją odwiesić.



Sam podpis to za mało, żeby ozdobić taką średnich rozmiarów kosmetyczkę, więc uszyłam też sporą kokardkę, którą później przyszyłam już ręcznie.



Teraz pytanie tylko, czy na pewno zmieszczą się do niej wszystkie niezbędne kosmetyki. ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...