środa, 14 października 2015

DIY - Filofun'owa skręcona plecionka

Zamierzałam przygotować ten tutorial we wrześniu, ale pędzący czas robi swoje...
Przybywam do Was z małym spóźnieniem i przepisem na plecionkę jak filofun! 
Jesteście gotowi na powrót do czasów dzieciństwa, kiedy to takie plecionki wykonywało się na przerwach w szkole, po szkole i w domu? Jeśli tak - zapraszam do wspólnego wyplatania okrągłej, nieco skręconej ozdoby!



Czego będziemy potrzebować:

- przede wszystkim - SZNURKI 
Mogą być woskowane, satynowe, zamszowe (do tej plecionki użyłam własnie tych ostatnich). Jeśli jednak nie macie nic takiego w zasięgu ręki - łapcie za sznurówki!

- nożyczki

- nici (pomocniczo)

*W zależności od tego co na koniec będziecie chcieli zrobić ze swoją plecionką można zaopatrzyć się również w:
- klej ("Super glue" będzie w porządku)
oraz
- końcówki - zaciskowe lub do wklejania (do grubszych sznurków polecam te drugie).



Na miejsca, gotowi, START!

Na początku należy przygotować 4 odcinki sznurków lub 2 sznurki, które trzeba będzie złożyć na pół. Im dłuższe one będą, tym dłuższą plecionkę uzyskacie.
Specjalnie użyłam 4 różnych kolorów, żeby można było zobaczyć w jaki sposób przekładać poszczególne sznurki.

Pomocniczo końce sznurków związujemy ciasno nitką, dzięki czemu początek plecionki nie będzie się rozsypywać. 



I teraz zaczyna się wyplatanie...

1. Chwytamy za 1 z 4 sznurków i przekładamy go DO TYŁU, tworząc od góry oczko. Umieszczamy go z prawej strony, pomiędzy dwoma sznurkami.

2. Sznurek z tyłu (znajdujący się po lewej stronie wcześniej przełożonego sznurka) przekładamy DO PRZODU. 


3.  W tym momencie NAD początkiem plecionki powinny pojawić się dwa półkola, jak na zdjęciu nr 3.

4. Chwytamy kolejny sznurek, który przekładamy w sposób widoczny na 4. zdjęciu - NAD końcówką jednego sznurka, a później PRZEZ środek półkola. 

5. Podobnie postępujemy z ostatnim wolnym sznurkiem - przekładamy go najpierw NAD, a później PRZEZ środek drugiego półkola/oczka


6. Sznurki powinny nakładać się jeden na drugi!

7. Przyszła pora, żeby zacieśnić plecionkę, pociągając delikatnie za sznurki (nie ma się co szarpać ;). To co uzyskamy trochę przypomina zamknięty od góry karton. 


Teraz trochę na odwrót:

8. Bierzemy sznurek z tyłu, przekładamy go DO PRZODU. Tak jak wcześniej - NAD plecionką utworzy się półkole.

9. Sznurek znajdujący się z przodu przekładamy DO TYŁU - utworzy się drugie oczko.

10. Luźny sznurek znajdujący się z przodu przekładamy najpierw NAD pierwszym, a potem PRZEZ ŚRODEK drugiego półkola, kierując go ku tyłowi.

11. Ostatni wolny sznurek znajdujący się z tyłu przekładamy do przodu - NAD końcówką sznurka tworzącego pierwsze półkole, a później PRZEZ ŚRODEK drugiego oczka. 

W tym momencie możemy zacieśnić sznurki, tak jak to robiliśmy w kroku 7.


Poszczególne etapy powtarzamy, aż do uzyskania plecionki o takiej długości jaka jest nam potrzebna.


UWAGA!
Tak naprawdę nie ma znaczenia czy najpierw zrobicie półkola ze sznurka ciemno różowego i morelowego (ten bardziej czerwony - uczę się nazw odcieni ;) i będziecie przekładać przez nie sznurek jasno różowy i brzoskwiniowy, czy zrobicie to odwrotnie.

Plecionka i tak Wam wyjdzie, musicie tylko zwracać uwagę na to czy po przełożeniu sznurki nakładają się jeden na drugi.


Jeśli filofun'owa plecionka jest już gotowa, wystarczy drugi jej koniec związać nicią (jak na samym początku robótki). Można odciąć nadmiar sznurków lub ich resztki i zrobić z plecionką co się komu żywnie podoba!

Moje propozycje:
- naszyjnik
- bransoletka
- brelok/przywieszka do kluczy itp.

A może komuś z Was uda się wykorzystać ten splot w kolczykach? Chyba że macie jeszcze inny pomysł? :)

Jeśli wykorzystacie swoją plecionkę do stworzenia biżuterii, to po wklejeniu końcówek można pozbyć się z niej nici. Pomocne będą w tym dobrze tnące, spiczasto zakończone nożyczki albo prujka do nici.



Postanowiłam wykorzystać swój tworek jako główną część bransoletki. 

Końce plecionki wkleiłam w zaciskowe końcówki (jednak o wiele wygodniejsze byłyby końcówki do wklejania, lecz nie miałam pod ręką takich o odpowiedniej wielkości). Wystarczyło doczepić kawałek łańcuszka po jednej i drugiej stronie oraz karabińczyk. 
I gotowe!


Barwy bransoletki są zbliżone do filofun'owego naszyjnika, który wyplotłam w taki sam sposób. Teraz mam biżuteryjny komplet! ;)


Jeszcze słów kilka o tym splocie:
- im grubszych sznurków użyjecie, tym szybciej zauważycie rozrost Waszych plecionek,
- na cieńsze sznurki (np. woskowane bądź powlekane o średnicy 1 mm) możecie nałożyć koraliki o odpowiednio dużej dziurce. Można w ten sposób uzyskać świetny efekt!
Doceniła go moja starsza siostra, która przygarnęła sobie moją pierwszą tak wykonaną bransoletkę. I musiałam wypleść kolejną. ;)

Jeśli filofun'owy splot przypadł Wam do gustu, a macie młodszą siostrę lub brata, synka lub córkę (oboje? :), kuzynkę albo koleżankę i kogo tam jeszcze - pokażcie im jak to się plecie!
To bardzo fajny sposób na wspólne spędzenie czasu, na nauczenie się czegoś nowego, na pogaduchy i na oderwanie się od ekranu telewizora/komputera i od telefonu. Taka twórcza chwila relaksu dobrze Wam zrobi, a przy okazji zacieśnicie nie tylko sznurki w splocie, ale i więzy z Waszymi dziećmi, rodzeństwem czy znajomymi. 

Na dowód tego wrzucam fotki z wyplotki mojej młodszej siostry. Dałam jej kilka satynowych sznurków w różnych kolorach, z których bardzo szybko udało jej się wypleść barwną i połyskującą ozdóbkę. :)
Przy okazji możecie porównać sobie końcowy efekt z rozmaitych sznurków!


W tym tutorialu użyłam sznurków zamszowych, ale wcześniej przypominałam sobie splot z czasów dzieciństwa na woskowanych sznurkach o różnej grubości. I tak:
- biała bransoletka wykonana została ze sznurka o średnicy 1 mm - nie jest zbyt gruba, wygląda delikatnie i elegancko, zwłaszcza z dodatkiem złotych kuleczek;
- do różowo-szarej wykorzystałam grubsze sznurki, o średnicy 2 mm. Całość wyszła dość grubo. 



Prawie bym zapomniała - swoją bransoletkę zgłaszam do zabawy z daliami.


Dlaczego? Podobnie jak te kwiaty, moja bransoletka ma rozmaite kolory - jest ciemno i jasno różowa, z dodatkiem odcienia pomarańczowego i lekko czerwonego.



PS Jeśli coś jest niejasne - powiedzcie mi o tym, a postaram się wytłumaczyć wszystko jeszcze dokładniej. 
I nie zapomnijcie pochwalić się efektami swojej pracy! :) 

Zaplecionego weekendu!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...