wtorek, 5 stycznia 2016

Plecione, bransoletkowe szaleństwo!

Cześć i czołem w Nowym Roku! :)
Pewnie niektórzy z Was (a może większość?) domyśla się, że wyplatanie/plecenie jest jednym z moich ulubionych zajęć. Swoją przygodę z rękodziełem zaczęłam już w podstawówce od makramowego splotu używanego do oplatania... długopisów, ale wtedy nie miałam pojęcia, że to się tak właśnie nazywa. 

Bransoletka powstała przy pomocy instrukcji z filmiku Svetlany McDaniel

Na początku pierwszego roku studiów, już znając odpowiednią nazwę, powróciłam do wyplatania. Lecz z ozdabiania długopisów przerzuciłam się na plecenie makramowych bransoletek. Do teraz jest to moja odskocznia od nadmiaru nauki, ale też dobry sposób na spędzenie wolnego czasu.
Może nie robię tego bardzo często, ale uwierzcie mi - jak już zacznę wyplatać, to na jednej bransoletce się nie kończy!


W przeciągu ostatniego roku powstały między innymi:





  • Bransoletka w barwach maku (zobaczycie ją również TUTAJ), z wykorzystaniem drewnianych koralików


  • Makramowy splot na płaskich rzemieniach! A żeby tego nie było mało - bransoletki mają jeszcze ozdobne dodatki w złotym kolorze


  • W barwach narodowych - czyli biało-czerwona bransoletka z orłem oraz delikatnym serduszkiem. Powstała wg mojego widzimisię, za to orzełka dodałam na życzenie mojej znajomej ;)


  • Tutaj makrama w użyciu, ale skupmy się przede wszystkim na tej tęczowej ozdóbce z jednorożcem. Splot został w tym przypadku wykonany na okrągłym rzemieniu, a podobną bransoletkę możecie wykonać własnoręcznie! Po szczegóły wystarczy zerknąć TUTAJ


  • Kolory jak u gatunku Vulpes vulpes, czyli bransoletka w lisich barwach! Pełną sesję zdjęciową możecie zobaczyć klikając O, TUTAJ.
    Jest to moja pierwsza praca, którą zgłosiłam na kolorystyczne wyzwania u Danutki i w ogóle mój pierwszy udział w tego typu wyzwaniach. Teraz mogę stwierdzić, że warto było! :)


  • I, chyba jedne z zabawniejszych, bo tekstowe bransoletki - jedna z piwem, inna z kotem... Ale moją ulubioną jest ta stworzona z miłości do bigosu!



Makramowych biżuteryjek powstało i tak o wiele więcej, ale myślę że na dziś tyle wystarczy.
Nie planowałam robić przeglądu i podsumowania minionego roku, bo to po prostu nie w moim stylu. A pleciony przegląd ostatnich 12 miesięcy to przecież co innego. :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...