środa, 17 maja 2017

Spodnie z Burdy według Adzika

Hola, hola! Tego tu jeszcze nie było!
Oto post od dupy strony - o uszytych przeze mnie portkach z "fajniejszym tyłem", przy tworzeniu których Burda miała swój udział. ;) Bez wpadek się jednak nie obyło... 

szycie szorty krótkiespodnie
Krótkie spodenki do spania

Wuchte czasu wstecz (będzie z jakieś 5-6 tygodni do tyłu) postanowiłam przetestować wykrój z Burdy. Ha, w końcu i na mnie przyszła pora! :)

Długo się wzbraniałam przed Burdą, bo można w niej znaleźć rozmiary większe albo zawyżane, a mi wystarczy moja "małość" i rozmiary takie, że w burdowym rozmiarze S bym utonęła... No, ale postanowiłam zaryzykować. 

Rzuciłam się na model spodni 117A z nru 5/2013. W oryginale spodnie miały być długie, luźne. Z racji tego, że chciałam wykrój przetestować na jakimś próbnym materiale dorwanym w starych zbiorach i miałam ograniczony kawałek tkaniny do dyspozycji - postanowiłam skrócić spodnie. Tak żeby na przykład do połowy uda sięgały. I takie byłyby idealne do spania! 




Wykrój w rozmiarze S odrysowałam na papierze, później powycinałam sobie papierowe części, wycięłam je w tkaninie i zabrałam się za zszywanie wszystkiego. 

I było super, pięknie, ładnie... do momentu, w którym portki wydały mi się w biodrach ciut za maławe. I mi się to jednak nie wydawało, bo były ZA MAŁE! 

Jak  to się stało? 

Cóż, nie dodałam zbyt dużo zapasu na szwy (w sensie dodałam! Ale mniej niż to było powiedziane). Stwierdziłam, że skoro rozmiary i tak są zawyżane, to w ten sposób sobie nieco odejmę, żeby nie bawić się w zmniejszanie już po zszyciu wszystkich części. 
No i za to pobawiłam się w poszerzanie portek! I masz babo placek, nie chciałam zmniejszać to musiałam zwiększać uszytek. Mam nauczkę. ;)

Całe szczęście wystarczyło spruć boczne szwy w spodenkach i wszyć prostokątne panele-poszerzacze. Po wstępnej przymiarce spodnie były już odpowiednio luźne, żeby wygodnie było mi w nich spać. 

Praktyczne kieszonki musiały się tu znaleźć!


Wszystkie wewnętrzne krawędzie obrzuciłam zygzakiem, żeby tkanina się nie pruła. Dodatkowo obszyłam krawędzie nogawek ozdobnym ściegiem w kontrastowym kolorze dopasowanym do barwy kieszonek na zadku. :) 

Tył spodenek


Początkowo kieszonka miała być tylko jedna, ale jak szaleć to szaleć!
Swoją drogą, w oryginalnej wersji, spodnie te miały mieć kieszenie boczne, jednak takie denerwowałyby mnie podczas spania.



A, i żeby nie było - wszyłam sobie gumkę w pasie, temu portki nie zjeżdżają mi do kolan i nie wyglądam jakbym narobiła w gacie. Albo jak raperzy z krokiem na wysokości kolan... ;)



Dawno nie zgłaszałam się do udziału w wyzwaniach i pora z tym skończyć! Znaczy się, z tą moją przerwą od wyzwań. ☺
Akurat Art-Piaskownica organizuje wyzwanie z szyciem, idealnie!



Z przodu spodenek nie ma już takiego szału jak od tyłu strony - brak kontrastowych kieszonek, za to ozdobny ścieg chociaż jest...

Przód spodenek


...no i jeszcze moja uśmiechnięta sznupka. ;)

A skoro portki są to trzeba teraz pomyśleć nad nową koszulką do spania. I to taką do kompletu! 

Adzik we własnoręcznie uszytych spodenkach


Jakie są Wasze przygody z Burdą? Co sądzicie o wykrojach z tej gazety? A może korzystacie z zupełnie innego szyciowego czasopisma? 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...