Biżuteria DIY na ostro i na słodko

28 kwietnia

Biżuteria DIY na ostro i na słodko

Cześć i czołem! Natrafiłam jakiś czas temu na kolczyki z zawieszkami-żyletkami. Od razu wpadły mi one w oko, więc postanowiłam stworzyć własną wersję ostrych jak żyleta kolczyków!

Bransoletkowe co nieco

23 kwietnia

Bransoletkowe co nieco

Święta minęły w mgnieniu oka, wraz ze świętami skończył się wolny czas. Zostało jedynie trochę sernika i wspomnienie innych pyszności odłożonych w formie tłuszczyku (zwykle na bioderkach, ale w cycki chyba też coś poszło;). 
Na szczęście nie minęła mi ochota na tworzenie, pojawiła się wena twórcza i w wolnej chwili wzięłam się do roboty! 
Czarno-biało-szydełkowo - bransoletki z koralików na szydełku

19 kwietnia

Czarno-biało-szydełkowo - bransoletki z koralików na szydełku

W przerwie między przedświątecznym myciem okien, odkurzaniem i robieniem porządków powstały nowe szydełkowo - koralikowe cudeńka.

Jedna w wersji z końcówkami w kolorze złotym, druga - w kolorze srebrnym. 
(Przeczuwam, że któraś z moich starszych sióstr będzie chciała jedną z nich!;)

Pierwsza bransoletka szydełkowa

09 kwietnia

Pierwsza bransoletka szydełkowa

Nareszcie się udało!
Już w zeszłym roku zapowiadałam, że spróbuję upleść bransoletkę z koralików za pomocą szydełka. Minęło sporo czasu zanim się za to zabrałam, ale jak to się mówi - lepiej późno niż wcale. ;)
W ruch poszedł cieniowany różowy kordonek, szydełko (rozmiar 12, czyli 1mm) oraz mnóstwo koralików. Samo ich nawlekanie było żmudnym, nudnym i niekończącym się zajęciem, ale wszystko było dopiero przede mną!
Robienie "oczek" na szydełku to pikuś, ale już szydełkowanie z koralikami - nie do końca, przynajmniej na początku... 
Trzy razy rozpruwałam początek robótki, dopiero za czwartym razem wszystko zaczęło iść jak po maśle. Po kilku godzinach robótki nie mam czucia z prawym kciuku, dostałam koralikowego oczopląsu, ale - było warto! 



Bransoletka już wypleciona, teraz trzeba tylko ją wykończyć!




Zawsze o czymś zapomnę, tym razem były to końcówki do wklejania... Zamiast zamówić wcześniej odpowiednie, musiałam na szybko wygrzebywać coś z moich skromnych zasobów i pół godziny przymierzać końce bransoletki do różnorodnych, różnistych końcówek. Na szczęście znalazły się dwie w kolorze złotym.


Końcówki są, teraz jeszcze zapięcie i łańcuszek do regulowania długości.
No, i jeszcze zawieszka do ozdoby.

Oto efekt końcowy!






Chyba będę musiała zrobić siostrze podobną, bo znowu łazi za mną i mi truje, że też by chciała. ;)
Copyright © Adzik-tworzy.pl