Słodkie kolczyki

31 sierpnia

Słodkie kolczyki

W wolnym czasie zajęłam się przeglądem stworzonego przeze mnie biżuteryjnego zbioru - nawet nie wiedziałam, że jest tego aż tyyyle! Trochę rzeczy, zwłaszcza te, które powstały jako pierwsze i były raczej "na próbę" niż do jakiegokolwiek używania, przeznaczyłam na przeróbki, a nawet na całkowite zdemontowanie i zrobienie z nich zupełnie innych i nowych cudeniek. 

Znalazłam dosłownie moment na to, żeby zająć się kolczykami, które zaczęłam kiedyś tworzyć, ale nie mogłam ich skończyć z powodu braku zawieszek w odpowiednim kolorze. 
Dokupiłam małe złote babeczki, podczepiłam i... to wszystko!


Przejrzałam też moje inne zbiory - koralików, rzemieni, zawieszek, łańcuszków oraz coś, co zupełnie wyleciało mi z głowy - modelinowe maleństwa. Kiedyś zrobiłam ich za dużo i zostało sporo niewykorzystanych charmsów i zawieszek. 
Postanowiłam wykorzystać bigle w złotym kolorze (jakoś dużo ich mam) i tęczowe torciki do zrobienia  kolczyków. 



Wszystkich wypieków z modeliny nie zdołałam wykorzystać, resztę "zużyję" na bransoletkę do kompletu. 

Teraz uciekam rozmyślać nad tym czy w najbliższym czasie nie kupić sobie maszyny do szycia i (jeśli stwierdzę, że to jednak dobry pomysł) będę się zastanawiać gdzie ja ją zmieszczę...
Do zobaczenia wkrótce!
Szydełkowo-koralikowo

19 sierpnia

Szydełkowo-koralikowo

Ostatnio mój kaboszonowy zestaw brał udział w konkursie. Co prawda nie wygrałam, ale nabrałam ochoty na tworzenie. 
W ruch poszły koraliki, kordonki i szydełka oraz mnóstwo godzin "dziubania", żeby powstały poniższe cudeńka.

Czerń i złotko

Podpisana kosmetyczka

08 sierpnia

Podpisana kosmetyczka

W miniony czwartek owładnęło mną szalone szycie! Musiałam zaprojektować urodzinowy prezent dla koleżanki - coś, co przyda się od święta i na codzień oraz będzie ładnie wyglądać. Odpaliłam deptaną maszynę do szycia, posiedziałam przy niej trochę... I uszyłam kosmetyczkę, ale nie byle jaką! Drugiej takiej nie ma, a dlaczego? Bo ta jest "podpisana" ksywką znajomej, z tego też powodu wiadomo od razu do kogo należy. I raczej nikt jej "przypadkiem" nie przygarnie w swoje ręce. ;) 
Wewnątrz - materiał w kwiatki, na zewnątrz - coś, co w dotyku przypomina satynę (może nawet nią jest?). Całość zapinana na zamek, a z boku pasek, żeby kosmetyczka nie wypadła z ręki albo żeby gdzieś ją odwiesić.

Kwieciste kaboszony

07 sierpnia

Kwieciste kaboszony

Od czasu do czasu za coś mądrego zabrać się trzeba. Tak oto, prawie na ostatnią chwilę, ruszyłam swój zadek do roboty, żeby wymyślić i wykonać pracę na konkurs. Temat - biżuteria kojarząca się z latem i wakacjami. Nie miałam pojęcia co stworzyć, ale przypomniało mi się o kupionych kilka miesięcy temu kaboszonach, które leżały i czekały nie wiadomo na co. Szybko się nimi zajęłam, powklejałam obrazki z kwiatami (z dziecięcej disney'owskiej gazetki o księżniczkach - jedna z nielicznych zalet posiadania młodszej siostry;) i tak właśnie powstał uroczy zestaw -  bransoletka oraz kolczyki. 
Całość w kolorze antycznego brązu, a bransoletka ozdobiona jest koralikami w różnych barwach.