sobota, 30 lipca 2016

Koci łeb na skarby

Co powiecie na nietypową saszetkę lub kosmetyczkę w kształcie kociego łba? Uszyło mi się właśnie coś takiego, i to z rybką w pyszczku! 

Koteł w trakcie powstawania


Kocia saszetka wyszła spora, zmieści się w niej naprawdę duży motek włóczki i do kompletu szydełko lub druty.


A wnętrze kota? Można by rzec, że jest usłane różami. ☺ Jednak to takie kwiaty, których nazw kompletnie nie znam, ale świetnie sprawdzają się jako poszewki w różnych gadżetach czy materiałowych torbach.



Kocią mordkę, tzn. wąsy i pyszczek naszyłam, nosek i oczy zrobione są z guzików. Z kolei zamek robi za szkielet ryby, którą koteł zeżarł i zostawił tylko ogon oraz głowę rybki. Niestety, mordkę naszyłam zbyt wysoko i nie ma takiego efektu pożerania jaki chciałam osiągnąć... Nie ma jednak co się smucić, bo kosmetyczny kociak wyszedł całkiem zabawnie! 

Gotowy koci łeb :)

Jeśli o rybkę chodzi, musiałam wyszyć jej skrzela, żeby wyglądała bardziej rybio. Zrobiłam też oczy z żółtych szklanych koralików. Co do ogonka - mogłabym go bardziej dopracować i zmienić kształt. Następnym razem muszę o tym pamiętać!


Jeszcze kociak od tylnej strony - zrobiony na szaro. ☺


A czy te kocie oczy nie są hypnotajzing? 


Na pewno spróbuję z kociogłową saszetką po raz drugi. Już wiem co należałoby zmienić, ulepszyć i poprawić. W dodatku mam w głowie zarys psiego łebka, więc maszyna do szycia znowu pójdzie w ruch.





PS Kolejną kocią saszetkę, ale w mniejszej (i nieco ulepszonej) wersji możecie zobaczyć TUTAJ. ☺

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się projekt DIY? Chcesz skorzystać z instrukcji krok po kroku, lecz coś jest dla Ciebie niejasne?
Daj mi o tym znać w komentarzu - dzięki temu dowiem się jak mogę Ci pomóc!