14 września

Szycie DLA i Z młodszą siostrą

Kilka miesięcy temu pomagałam młodszej siostrze w szyciu pierwszej torby, najwyższy czas pokazać co młoda zmajstrowała! :) Będzie też o przerobionej, dziecięcej sukience uratowanej od wyrzucenia. 


Zapasów rozmaitych tkanin mam dość sporo, więc pozwoliłam młodszej siostrze wybrać to co się jej podoba. Wybrała miękki w dotyku granatowy materiał na zewnętrzną część torby, a do środka zażyczyła sobie tkaniny w pasiaste wzory. 

Młoda strasznie mi truła (i to od dość dawna) o jakąś torebkę, sama chciała ją uszyć, ale na pierwszy raz musiałam się jej wtrącić do szycia. ;) Pomogłam jej z zamkiem, a całą resztę robiła sama. Jednak ciągle na nią zezowałam, żeby nie przeszywała za grubych warstw (igła może wtedy strzelić w oko) i ciągle jej podpowiadałam co i jak można zrobić przy takiej torebce. 


Obyło się bez większych problemów, ALE...

...byłam tak zaaferowana ciągłym gadaniem o ściegach, o tym co i jak z sobą pozeszywać itd., że obie z siostrą przegapiłyśmy moment wszywania paska na ramię w taki sposób, żeby nie było to widoczne od zewnątrz. No i powstała torba BEZ paska na ramię! 

Lecz nie ma to tamto, młoda ogarnęła problem po swojemu i przyszyła pasek ręcznie. Zrobiła to trochę na odpierdziel i myślałam, że pasek się zerwie. Myliłam się! Torba widziała już sporo ciężkich książek, zabawek, gadżetów młodej panny, a wszystko trzyma się porządnie. :) 

Korci mnie jednak, żeby po kryjomu poprawić jej to przyszywanie ręczne np. przez użycie nitki w ciemniejszym kolorze, żeby nie było to aż tak widoczne.



A teraz kolej na sukienkę!


Dostałam ją do przerobienia dosłownie 4 godziny temu. Niby nic z sukienką złego się nie dzieje, jednak...



...ma ona brzydkie, ciemne smugi na górnej części. Za nic nie dało się sprać tych plam.
To znaczy "miała" smugi, bo już się z tym problemem uporałam. 


Po prostu odcięłam górną, zabrudzoną część sukienki, krawędź obrzuciłam zygzakiem i zawinęłam pod rozciągliwą gumkę (pamiętając oczywiście o tym, żeby przyszyć jasny materiał do naciągniętej gumki). 
Powstała spódniczka z cieniutkim, kontrastującym z dołem jasnym paseczkiem. :)



Zastanawiam się czy nie zmajstrować sobie czegoś biżuteryjnego. To tak dla odmiany, bo ostatnio łapię się na tym, że codziennie szyję mniejsze lub nieco większe rzeczy. A przecież do nowo uszytej kiecki z szala (klik) przydałaby się jakaś fajna ozdoba...

...z tym szczegółem, że do głowy przychodzi mi pomysł na nową torebkę zamiast na biżuterię, ech! ;)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza