24 września

Book Tour: Południca - Jiří Březina. Recenzja książki

Mówi się, że w czeskich komediach nie wiadomo, o co chodzi. Chociaż "Południca" to kryminał pochodzący z Czech, to podczas lektury nie zagubisz się pośród zagadek i morderstw, a na koniec dowiesz się, jaki sens miały dodatkowe wątki. Zapraszam na recenzję! 

"Południca" Jiří Březina recenzja książki - Adzik tworzy

Czeski kryminał, czyli "Południca" - Jiří Březina

"Południca" to kontynuacja historii młodego policjanta Tomáša Volfa, którego przygody rozpoczynają się w pierwszej części serii pt. "Przedawnienie". Nie czytałam pierwszego kryminału z serii, a mimo to nie sprawiło mi to żadnych problemów podczas lektury "Południcy". Jednak już myślę o tym, by zaległości nadrobić - nabrałam na to ochoty, bo styl pisania tego autora oraz sam kryminał jest bardzo ciekawy, pojawia się czarny humor (jako intelektualny deser do czarnej kawy smakuje wybornie), a i rozwiązanie zagadek nie jest tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. I o to w tym chodzi! ❤

Szukasz wciągających kryminałów o zaskakujących zakończeniach? Zobacz recenzję książki "Greenwich Park" albo sięgnij po coś z humorem, np. "Noc na blokowisku" Marty Matyszczak.

kryminał "Południca" Jiří Březina recenzja -Adzik tworzy

"Południca" - Jiří Březina. Moja recenzja książki

To najszybciej przeczytana przeze mnie książka w ramach book tour. Co wcale nie oznacza, że to cienka lektura, o której szybko zapomnisz. Oj, nie! "Południca" to czeski kryminał liczący sobie 256 stron, o ciekawie poprowadzonych wątkach głównych bohaterów - Tomáša i Evy - oraz tajemniczej Marty, mamy tutaj zagadkowe zabójstwa na osiedlu, jest i nieuchwytny morderca... Dziennikarze nadają zabójcy jakże ciekawą ksywkę - Południca, gdyż morduje swe ofiary w upalne, słoneczne dni, podobnie jak legendarny upiór (który pojawia się np. w sadze o Wiedźminie Geralcie, też polecam poczytać!). 

W ręce policyjnych świeżaków - Tomáša Volfa i Evy Černej - trafia sprawa śmierci młodej kobiety, która zaliczyła zgon w samym środku upalnego, lipcowego dnia, w dodatku w centrum osiedla. Początkowo wszystkim wydaje się, że sprawa raz-dwa zostanie zamknięta, gdyż wygląda to na nieszczęśliwy wypadek. Jednak badanie zwłok zrobiło swoje - ktoś kobietę udusił. Nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał, choć stało się to w biały dzień, za to gapiów przy zwłokach nie zabrakło...

Jest to pierwsza sprawa Tomáša i Evy, dlatego chcą oni się wykazać i zaczynają poszukiwania zabójcy. Trudno go namierzyć, w dodatku kompletnie brak świadków czy nagrań z osiedlowych kamer. Nie wiadomo jak Południca wygląda, gdzie się ukrywa i co nim motywuje. By sprawa nie była za łatwa, morderca ponownie uderza w biały dzień, giną kolejne kobiety. 

Czytelnik poznaje szczegóły historii za sprawą wątków: Tomáša, Evy, przemyśleń i wspomnień Marty (kimże ona jest?) oraz - w dalszej części książki - także tytułowego Południcy. 
W bardzo interesujący sposób autor poprowadził i wplótł w całą historię wątek Marty. Nie wiadomo gdzie dokładnie mieszka, ile ma lat, kim jest i dlaczego w ogóle pojawia się ona w fabule. 

Długo nie mogłam obstawić kto zabija, domyślałam się tylko co może być motywem Południcy do dokonanych morderstw (od pewnego czasu, czytając kryminały, wręcz chorobliwie zwracam uwagę na szczegóły - dlatego w tej historii udało mi się odgadnąć prawidłowo motywację zabójcy). W pewnym momencie autor podpowiada, ba - podaje na tacy rozwiązanie, ale w nie do końca oczywisty sposób. A to jeszcze nie koniec historii... Czy świeżo upieczeni policjanci dorwą Południcę i zatrzymają swoje posady? O co chodzi z Martą i co ostatecznie stanie się z mordercą?

"Południca" świetnie sprawdzi się jako wciągająca lektura na wolny weekend czy nawet i na jeden wieczór (jeżeli szybko czytasz - łykniesz książkę w kilka godzin). Czyta się lekko, wątki są uporządkowane, aczkolwiek na początku nie do końca wiadomo w jakim celu niektóre z nich się pojawiają; cała historia oraz detale dotyczące zbrodni są przemyślane.
W moich oczach Marta to mocno smutny wątek budzący współczucie oraz otwierający oczy na problemy osób opóźnionych psychicznie, wyśmiewanych i wykorzystywanych przez osoby z najbliższego otoczenia. Ponadto, warte docenienia są także rozmyślania Tomáša na temat mordercy, rozbijanie sprawy na czynniki pierwsze, próby poznania motywacji Południcy i sposobu jego działania. 

Książka "Południca" Jiří Březina recenzja - Adzik tworzy

"Południcę" miałam okazję przeczytać w ramach book tour na blogu Kryminał na talerzu. Tak, znów book tour (to już 3. opinia w tym miesiącu w ramach akcji) i znowu z Kryminałem na talerzu. Podobnie jak to u mnie z szydełkowaniem czy robieniem na drutach wygląda - wracam do dziergania, by się zrelaksować - tak zaglądam po interesujące książki i akcje z wędrującą książką właśnie do tego bloga. 😄 Aż Wodecki się przypomina: "lubię wracać tam, gdzie byłem...".

I jeszcze kilka słów odnośnie rękodzieła - nie tak znowu dawno pochłonął mnie szydełkowany dywan ze starych ubrań, dziubałam ostatnio legowisko dla kotów i nareszcie zrobiłam coś dla siebie! Niebawem na blog wlecą zdjęcia wyszydełkowanej na spontanie bielizny, mniahaha! ❤

4 komentarze:

  1. Też przeczytałam ją ekspresowo! Super lekki styl, mimo dosyć mrocznego, smutnego tematu, prawda? Dzięki po raz kolejny za udział w moim bt, miłe słowa pod adresem mojego bloga i oczywiście wnikliwą recenzję! Do następnego, mam nadzieję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, styl książki jest bardzo przyjemny.🙂 Już wyczekuję kolejnych BT! ❤️

      Usuń
  2. Jak Ty to robisz, że ciągle znajdujesz jakieś book toury? Zazdroszczę 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, bo często zaglądam na blog "Kryminał na talerzu".😄 Na instagramie najszybciej pojawiają mi się informacje o nowych book tourach, ale muszę robić selekcję - we wszystkich akcjach fizycznie nie dam rady wziąć udziału (chociaż bym chciała), a już miałam moment, gdy czytałam w ramach BT 3 książki jedna za drugą, bez dnia przerwy, bo tak się BT na siebie ponakładały.😅

      Usuń

Copyright © Adzik-tworzy.pl