06 czerwca

Book Tour: Noc na blokowisku - Marta Matyszczak

Jaki jest najlepszy pomysł na relaks w ciepłe, wiosenne dni? U mnie sprawdzają się kolorowe włóczki, szydełko i mrożona kawa, a na deser zapach kwiatów oraz dobra książka. Kryminał "Noc na blokowisku" możesz czytać na łące lub w zielonym parku, bo lektura wciąga tak bardzo, że i tak zapomnisz gdzie jesteś oraz co dzieje się wokół. 😉

"Noc na blokowisku" Marta Matyszczak opinia o książce


"Noc na blokowisku" Marty Matyszczak - moja opinia

"Noc na blokowisku" to już 9. część z cyklu "Kryminał pod psem". Wydarzenia mają miejsce krótko po ślubie Róży z Szymonem, który w tajemniczy sposób zaginął. Nikt nie ma pojęcia, gdzie ukrywa się Solański i co mogło się z nim stać... Czy są jakieś szanse, że odnajdzie się żywy? Róża (już nie Kwiatkowska, a Solańska) przeżywa dramaty, próbuje znaleźć swojego męża, a przy okazji odkrywa kilka faktów-kwiatków, które Szymon przed nią zataił.
W poszukiwaniach pomaga oczywiście pies Gucio, który ma świetnego nosa do znajdowania nowych poszlak (oraz wyczuwa w mig kiełbasę śląską i inne pyszne mięsiwa 😉). Wsparciem okazuje się także stary znajomy - policjant Barański. Jednak cała historia to nie tylko poszukiwania Szymona - udział w przygodach bierze także świeży nieboszczyk, przypadkiem wychodzi na jaw wypadek sprzed lat, a do tego ktoś prawdopodobnie czyha na życie Róży!

Kryminał "Noc na blokowisku" Marta Matyszczak recenzja

Czy warto przeczytać "Noc na blokowisku"? 

Gdybym była niczym trzyosobowe jury z "Mam talent", to ten kryminał dostałby ode mnie potrójne TAK! 😄
Autorka potrafi tworzyć wciągające historie, nie boi się gierek słownych, rozbudza ciekawość czytelnika oraz poprawia humor. Wyjaśnienie morderstw i tajemnic nie jest wcale tak oczywiste, jak to wydaje się na pierwszy rzut oka, co zasługuje na duży plus. Często udaje mi się obstawić sprawcę, czytając powieści i kryminały innych autorów, ale w przypadku Marty Matyszczak trzeba się nieźle napocić oraz wytężyć zmysł detektywistyczny, by poprawnie wytypować przestępcę.
Jest jeszcze jedna sprawa, o której wspomniałam w recenzji kryminału "Las i ciemność" (to część 8., poprzedzająca wydarzenia z "Nocy na blokowisku"). Chodzi o przedstawienie historii nie tylko oczami głównych ludzkich bohaterów, ale i z perspektywy psa Gucia. Dzięki temu pojawia się wiele interesujących wątków, są rozważania na temat wegańskiego boczku oraz nowe tropy w śledztwie. Gucio aktywnie uczestniczy w przygodach i pomaga bohaterom poukładać kryminalne puzzlowe zagadki do kupy (a ja, już po lekturze, mam do ułożenia puzzle z wyszydełkowanych kwadratów - może wyjdzie z tego top na lato 😉).

"Noc na blokowisku" Marta Matyszczak recenzja książki

Book Tour z Kryminałem na talerzu

"Noc na blokowisku" miałam okazję przeczytać dzięki book tour organizowanym przez blog Kryminał na talerzu. Dziękuję za możliwość wzięcia udziału w akcji! 💗 
A Ty, jeżeli masz ochotę, możesz sprawdzić recenzję niniejszej książki także u Kryminał na talerzu (klik!) i zajrzeć na profil autorki @Marta Matyszczak na Instagramie oraz Wydawnictwa Dolnośląskiego Publicat.

Book Tour "Noc na blokowisku" opinia

Myślę, że za jakiś czas (za rok albo kilka lat) ponownie sięgnę po "Las i ciemność" oraz "Noc na blokowisku". Może i będę znać zakończenie książek, to jednak nie zmienia faktu, że obie części czytało mi się z wielką przyjemnością oraz uśmiechem od ucha do ucha.

"Noc na blokowisku" Marta Matyszczak recenzja

A co Ty sądzisz o "Kryminałach pod psem"? Podziel się swoją opinią w komentarzu! 😃

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Adzik-tworzy.pl