12 sierpnia

Czego nauczyło mnie 8 lat blogowania? Świętujemy urodziny bloga!

Dziś - 12 sierpnia 2021 roku - blog "Adzik tworzy" kończy 8 lat! ❤ Pora opowiedzieć jak blogowanie wpłynęło na moje życie, czego się dzięki temu nauczyłam, ale i na małe świętowanie z tej okazji! Przyłączysz się? 

czego można nauczyć się z blogowania - 8.urodziny Adzik-tworzy.pl

Pamiętam, że dopiero co cieszyłam się 12 miesięcy temu z 7. urodzin bloga (i tradycyjnie przypomniałam sobie o rocznicy za późno), a tu proszę - stuknął kolejny rok! 😄 Mój pierwszy, powitalny wpis blogowy był na temat przemalowanej własnoręcznie bluzy z lumpeksu. Ach, co za wspomnienia! ❤
Chciałabym opowiedzieć mnóstwo historii związanych z Adzikowym blogiem, o wzlotach, upadkach, załamaniach przy maszynie do szycia i chwilach dumy z szydełkiem w dłoni! Jednak postaram się skupić głównie na tym, czego nauczyłam się dzięki prowadzeniu bloga, co zmieniło się w moim życiu z tego powodu oraz radości, jaką mam m.in. z tworzenia rękodzieła i bloga Adzik-tworzy.pl

Jak wygląda prowadzenie bloga od kuchni?

Sporo osób jeszcze kilka lat temu zakładało blogi dla fejmu i sławy, ale i po to, by dać upust swoim pasjom - niektórzy publikują na blogach swoje wiersze, opowiadania, zdjęcia, pokazują testy produktów, opowiadają o malowaniu, wystroju wnętrz czy stolarstwie. Ja skupiłam się na rękodziele, pokazywaniu projektów handmade - na początku była głównie biżuteria i sporadyczne uszytki, a później rozkręciłam się na całego, zahaczając o różne dziedziny, techniki, pomysły na naprawy i upcykling śmieci, starych ubrań itd... 

Wydawać by się mogło, że prowadzenie własnego bloga to pikuś i bułka z masłem - oj, jak bardzo można się pomylić! Sama na początku nie skupiałam się na technicznych aspektach blogowania, po prostu wrzucałam zdjęcia swoich projektów, krótko opisywałam co jest grane i tyle. Jednak to nie przynosiło takich efektów, o jakich myślałam - przecież te wszystkie popularne blogi jakoś się stały znane, więc o co chodzi?!

I tutaj muszę powiedzieć, że samo napisanie wpisu blogowego oraz jego publikacja to nie wszystko. By w jakiś sposób dotrzeć do osób zainteresowanych daną tematyką, przydaje się bardzo m.in. znajomość SEO, w jaki sposób ludzie szukają danych treści w internecie, jakich porad i inspiracji potrzebują... W jakiś sposób trzeba też dać znać czytelnikom, że na blogu pojawił się nowy artykuł, który być może ich zainteresuje. A jak dotrzeć do nowych osób? Tutaj kłania się promocja bloga np. w serwisach społecznościowych.

Promowanie bloga nie musi być kosztowne! Już samo podlinkowanie wpisu z bloga - nawet na swoim prywatnym Facebooku - to rodzaj promocji. I do tego możesz to zrobić za darmo! 😉 O nowych wpisach blogowych można informować na dedykowanym dla bloga fanpage'u, Instagramie, jest jeszcze Pinterest, Twitter, fora internetowe, grupy na Facebook'u... Opcji jest wiele, trzeba jednak poświęcić na promowanie swego bloga sporo czasu, by osiągnąć wymarzony efekt.


Do tego swój wpis blogowy warto wzbogacić o estetyczne, wyraźne zdjęcia (u mnie było z tym trudno od samego początku, nauczyłam się tego z biegiem czasu). Oczywiście treść posta powinna być unikatowa (czyli bez kopiowania tekstu z innych blogów czy stron internetowych, co jest plagiatem i kradzieżą własności intelektualnej). Także i zdjęcia powinny być własne lub - jeżeli nie chcesz latać z aparatem po mieście i pstrykać fotek przypadkowym przedmiotom - korzystaj z banków zdjęć, wejdź we współpracę z fotografem itp.

Pamiętaj - nie kradnij cudzej własności, ani zdjęć, ani tekstów! Nie przypisuj też sobie czyichś pomysłów - napisz kto lub co Cię zainspirowało. Mnie spotkało coś takiego - m.in. kradzież zdjęć z bloga oraz przypisywanie przez pewną osobę moich pomysłów jako jej (gdzie wszystko tworzyłam według swojego pomysłu, opowiedziałam na blogu jak i co robić, by stworzyć daną rzecz samemu i to była w dodatku współpraca ze sklepem!). Przyłożyłam się do tamtego projektu bardzo mocno, a ktoś zachował się parszywie względem mnie.
 
Sporo osób w internecie to pasożyty, które żerują na innych, np. jak tasiemce. Trudno się ich pozbyć i zwykle takie problemy lubią się ciągnąć kupę czasu jak smród po gaciach. Mnie to wtedy strasznie zdemotywowało do dalszego działania, dlatego nikomu tego nie życzę. Polecam więc zapoznać się ze swoimi prawami jako twórcy internetowego oraz zabezpieczyć się na wypadek nieprzyjemnych incydentów. 

PODPOWIEDŹ: Na wykonanych przez siebie zdjęciach i grafikach umieść swój własny znak wodny lub chociaż adres www/nazwę bloga. Nawet gdy znajdzie się cwany złodziejaszek podkradający Twoje fotografie, to będą one "podpisane". Ktoś, kto je zobaczy, może zorientować się, że są kradzione i po znaku wodnym da znać ich właścicielowi o kradzieży.

Jeansowa kurtka DIY uszyta z jeansów - Adzik tworzy

Powyżej moja szyciowo-upcyklingowa perełka, czyli jeansowa kurtka DIY uszyta ze starych spodni i kawałka washpapy. Na zdjęciu widać dodany na szybko "podpis" z nazwą bloga - nawet coś takiego wystarczy, by podkreślić, że dane zdjęcie należy właśnie do nas. Z tak prostą edycją zdjęć poradzisz sobie przy użyciu smartfona, możesz też skorzystać z aplikacji do edycji zdjęć na telefonie (ja używam Pixlr).

Czego nauczyłam się dzięki prowadzeniu bloga?

Wiedza o pozycjonowaniu stron w internecie, zagadnienia SEO, obróbka graficzna zdjęć oraz tworzenie prostych grafik, pisanie ciekawych i unikatowych artykułów, grzebanie w kodzie HTML, prowadzenie biznesowych kont i promowanie treści w kanałach Social Media, ogarnianie statystyk blogowych dzięki Google Analytics i Google Search Console (oraz ogarnięcie jak tych narzędzi używać), do tego wyszukiwanie istotnych dla mnie informacji w sieci - to tylko pokrótce to, czego się nauczyłam dzięki blogowaniu. 😄 Lista jest całkiem spora, ale mogłabym rozbudować ją m.in. o umiejętność szybkiego i bezwzrokowego pisania po klawiaturze, znajomość zasad poprawnej pisowni i to, co copywriterzy uwielbiają wpisywać do swoich CV - czyli legendarne "lekkie pióro". 😉 Każdej z wymienionych przeze mnie rzeczy mogłabym poświęcić osobny wpis blogowy, to są istne tematy-rzeki.
Nauczyłam się także tego, by bardziej doceniać siebie, bo potrafię więcej niż mogłabym sądzić! Wydaje mi się też, że jestem bardziej cierpliwa (ale może to przez szydełkowanie?), staram się być konsekwentna w działaniu. O, jeszcze wielozadaniowość! I ja przecież nie poświęcam całego życia blogowaniu, bo przecież pracuję (nie, nie na własny rachunek) i wykorzystuję na rękodzieło oraz blog czas wolny od roboty, od domowych obowiązków. I mówiłam - to nie jest bułka z masłem. 😉 Aczkolwiek dla samorozwoju, dla poczucia satysfakcji i dumy z siebie warto blogowania spróbować (oczywiście blogowania na konkretne tematy)!
Zaczęłam także brać udział w różnych wyzwaniach blogowo-rękodzielniczych, stawiałam sobie różne cele do realizacji, chciałam uczyć się kolejnych rzeczy i sprawdzać w czym jestem (i w czym mogę stać się) dobra.

Bransoletki szydełkowo-koralikowe zapięcia zwierzęta - Adzik tworzy

Na zdjęciu powyżej kolejne perełki, które wyszły spod moich rąk: bransoletka szydełkowo-koralikowa jak wąż (którą robiłam dosłownie latami, próbując nauczyć się jak najlepiej wykonać biżuterię na szydełku!) oraz szydełkowo-koralikowa bransoletka w formie wilka. Spędziłam nad nimi sporo czasu, bo czasem coś nie wyszło za pierwszym razem ani za drugim, trzeba było pruć i działać od początku... I nie było mi szkoda, bowiem czas spędzony na nauce bądź na pasji nigdy nie jest czasem straconym!

Jak blogowanie wpłynęło na moje życie prywatne?

W mojej poprzedniej pracy, w agencji content marketingowej, wiedza zdobyta podczas hobbystycznego blogowania była bardzo pomocna! I znowu podczas wykonywania obowiązków służbowych pogłębiałam swoją wiedzę (zwłaszcza z copywritingu, SEO i pozycjonowania witryn internetowych), co przekładało się na rozwój techniczny bloga. 

Zdarzyło mi się też kilka wyjazdów na konferencje i spotkania blogowe. Nie miałam z kim iść czy jechać gdzieś dalej, więc... na wydarzenia wybierałam się sama! Z natury jestem raczej introwertykiem, przy obcych czy nowo poznanych ludziach bywam skryta i otwieram się dopiero po dłuższym poznaniu, a wyjście solo czy wycieczka do innego miasta w pojedynkę to był dla mnie istny kosmos! 

Mimo to było bardzo fajnie - pogadałam z innymi blogerami, wzbogaciłam wiedzę na prelekcjach, a i zdjęcia z chłopakami z Grupy Filmowej "Darwin" udało mi się zrobić! ❤ To było 3 lata temu, podczas Influencers Live Wrocław - jak dotąd tych ujęć nigdzie nie publikowałam, a dziś jest dobra ku temu okazja. Jak się bawić, to się bawić! 

czego można nauczyć się z blogowania - 8.urodziny Adzik-tworzy.pl

Na zdjęciach powyżej: Marek Hucz (po lewej), Jan Jurkowski (po prawej), no i ja w środku. :) Polecam ich twórczość z całego serca, przede wszystkim serię "Wielkie Konflikty" (mój faworyt to "Hitler vs Sąd Ostateczny") oraz cykl "Patologiczna Krawcowa". Sama czasem czuję jak szalona krawcowa, ale wersja patologiczna rozłożyła mnie na łopatki! 😂 Także słynna piosenka "Orki z Majorki" to ich dzieło.

Pisano o mnie również w gazetach! Od czasu do czasu to ja byłam proszona o przygotowanie artykułu na zadany temat, lecz raz było inaczej. W specjalnym wydaniu "Chwila dla Ciebie" z 2018 roku pojawił się artykuł o mojej pasji do rękodzieła, przeróbek i reperacji. Byłam w wielkim szoku, gdy dostałam tę propozycję i z sercem w gardle stwierdziłam, że czemu nie, nie mam nic do stracenia! 

Chwila dla Ciebie - artykuł o blogu Adzik-tworzy.pl

Ba, nawet na okładce się znalazłam! Są też materiałowe kury DIY uszyte ze ścinek, czyli słynne put-pudaki (kiedyś na Instagram wrzuciłam film o co chodzi - śmiesznie naśladuję gdakanie kur, nie umiem tego dokładnie opisać, stąd najlepiej zobaczyć nagranie; muszę wygrzebać film z czeluści innych plików, podlinkuję go tutaj wkrótce).

Moje dalsze plany związane z Adzikowym blogiem?

Cóż mam rzec - będę tworzyć i nadal o tym opowiadać! Chociaż zdarzały mi się kiepskie momenty, już chciałam rzucić całego bloga precz, nie miałam ochoty także na jakiekolwiek publikacje na Instagramie czy FB, to wciąż jakoś przędę. W chwilach słabości staram się przypomnieć o miłych rzeczach związanych z blogowaniem, o wielu osobach, które dzięki temu poznałam (i niekoniecznie spotkałam wszystkich na żywo). Długie przesiadywanie w internecie źle na mnie wpływa, czasem znikam na dłużej, ale prędzej czy później wracam. Blog (i rękodzieło) to dla mnie całkiem przyjemna odskocznia od codziennych problemów i całego gówna, jakie dzieje się wokół. I o ile polubiłam już zabawy w kodzie HTML, szukanie sposobów na rozwiązanie dziwnych awarii, to nadal nie przepadam za przygotowywaniem zdjęć do wpisów. Nic to, nawet w najukochańszym hobby może znaleźć się część, za którą nie przepadamy. 😉

Nie będę robić podsumowania tego, co działo się przez ten czas na blogu - 8 lat to jednak za dużo analizowania i gadania! Zanim zniknę (aż do kolejnego wpisu - planuję coś o szyciu), pozostawię Ci kartkę z kalendarza, którą dziś przypadkiem zobaczyłam - świetne motto na resztę życia!

czego można nauczyć się z blogowania - 8.urodziny Adzik-tworzy.pl

...i super pomysł na tekst na torbę lub bluzę. Czuję, że coś zmaluję!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Adzik-tworzy.pl